Translate

piątek, 4 kwietnia 2014

Bez etatu czyli praca w domu

Praca w domu czyli co zasiejesz to zbierzesz
Na dobry początek, Dobry Wieczór ...
Jeśli nie wiesz jak zacząć to zawsze można użyć dobrego słowa i potem jakoś poleci.
Poleci, albo i nie powie malkontent i pewnie będzie miał rację ... tak swoją rację i niech jej się trzyma, bowiem nie zamierzam go przekonywać, że jest inaczej.
Trochę brakowało mi w moim codziennym pisaniu treści cudownie pozytywnych wychwalających pracę, najzwyklejszą w świecie robotę przez jednych znienawidzoną, a przez innych upragnioną. To co dla jednych bywa ciężarem i obowiązkiem dla mnie zawsze było przyjemnością,jako  praca lekka, łatwa i przyjemna. Nie ma w tym żadnej tajemniczej receptury wiedzą o tym Ci którzy kochają to co robią, bo wówczas znajdujesz siłę, chęć i radość wykonywania codziennych czynności.
Nie jest ważne co robisz rób to dobrze.
To pierwsza i podstawowa zasada czerpania wzajemnej przyjemności, jak w miłości co dajesz to dostajesz.
W kolejnych wpisach snuć będę rozważania na temat pracy, a szczególnie pracy w domu i  możliwości zarobkowania jakie stwarza internet, przytaczając własne doświadczenia i przykłady bardziej i mniej trafionych posunięć.
Styl, pasja, biznes czyli praca w domu, praca przez internet, praca dodatkowa, własny sklep, własny biznes, niezależność finansowa i życie w dostatku, szczęściu spełniając swoje marzenia.
Oto główny temat mojego bloga bez-etatu.
Zapraszam do komentowania, dzielenia się własnymi refleksjami, czy może wspomnień z uroków pracy etatowej.

 © tekst i zdjęcia autorstwa Ireny Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl

 



Kolorowe Smaki Życia