Translate

czwartek, 16 października 2014

Klimaty jesieni z hipotetyczną emeryturą w tle.


Jesienne Klimaty

Jakie klimaty będą panować tej jesieni? Jaki nastrój owładnie moją duszą … tak trochę nostalgicznie, refleksyjnie, a może nawet żartobliwie nastrojona zamierzałam wkroczyć w tę porę roku, ale … No właśnie, zawsze jest jakieś ale. Nawet jeśli jakaś koncepcja snuje się po głowie, to zawsze jest szansa, że błahe z pozoru wydarzenie spowoduje, iż zaczynam spoglądać w inną stronę. Co tym razem zwróciło moją uwagę :)  Otóż otrzymałam pismo z ZUS-u. Parę kartek papieru z wydrukowanym tekstem stanowiącym informację o stanie konta ubezpieczonego, czyli mnie. Z jednej strony to świetnie, że taka informacja przychodzi, a z drugiej już mniej różowo, gdy zagłębiam się w treść i poznaję sekretną wiedzę o mojej hipotetycznej emeryturze, którą mogę otrzymać,  w wieku 62 lat i 8 miesięcy, pod warunkiem, że dożyję. Otóż wysokość tej hipotetycznej emerytury to 1.009,51 zł., niestety nie odnalazłam adnotacji czy jest to kwota netto, czy brutto. Ale w tej chwili nie jestem gotowa na taką informację! Pracuję sobie i pracuję, składki czasem płacę sama, jeśli prowadzę działalność gospodarczą, a kiedy bywam zatrudniana płaci pracodawca i tak po prawie 40 latach pracy, ile tego dokładnie będzie  nie wiem, bo jeszcze pracuję, otrzymam oszałamiającą kwotę wsparcia … jak żyć zapytam, ale samą siebie . Cóż przecież wszyscy wiemy, że kiedyś skończymy aktywność zawodową i będziemy odpoczywać, więc na tę chwilę należy się przygotować, oszczędzając w funduszach inwestycyjnych czy bezpieczniej na dobrej lokacie, a co z tymi, których los skopał i oszczędności zabrał? To pewnie mieli pecha ha, ha, ha … ale mnie nie do śmiechu. Chociaż póki jest zdrowie to i narzekać nie będę, ale  coś z tym zrobić trzeba ….

Może pomóc tylko cud ….


Klimaty Jesieni
W mojej sytuacji to chyba  jedyny pomysł na jaki wpadłam dzisiejszego poranka maszerując moją ścieżką, marsz po …  bardzo ożywia nie tyko moje ciało, ale także szare komórki, a dzisiejszego dnia był to marsz po … cud. Co mogę jeszcze zrobić, więcej pracować? więcej zarabiać? Ale jak? Choroba matki raczej nie ustąpi, bardziej prawdopodobne jest pogorszenie, bowiem Alzheimer każdego dnia krok za krokiem przejmuje nad nią kontrolę i pochłania coraz więcej mojego czasu, zaangażowania i energii.  Pytam co jeszcze mogę zrobić, aby moje jesienne klimaty wyglądały inaczej niż bieda z nędzą? I tak w tych rozmyślaniach doszłam do wniosku, że pomóc może jedynie cud … Nigdy nie przypuszczałam, że do mojej zaprzyjaźnionej wróżki pójdę z takim tematem, ale jak to moja dobra wróżka mówi, nic nie dzieje się przypadkiem, więc pewnie też nie przypadkiem  korespondencja z ZUS-u przyszła do mnie właśnie teraz … i traktuję to jak sygnał, aby z większym zaangażowaniem zająć się przyszłością. Oczywiście uważam, że nie można wszystkiego  zaplanować i przewidzieć, ale często zdarza się tak, że można wykonać czynność, która przyniesie efekt dopiero w przyszłości, jednakże największą trudność sprawia odkrycie tego właśnie działania. Tutaj dar może być pomocny ….

Nostalgiczna jesień życia ….

Pewnie nie należy za bardzo wybiegać w przyszłość, ale ja  o schyłku życia myślę ostatnio coraz częściej. Zapewne za przyczyną stałego obcowania z jesienią życia mojej matki, z którą dzielę codzienny trud niepamięci, strachu i alzheimerowskiej męki. Każdego dnia i nocy jestem obok niej na każde wezwanie, rozumiem każdy jej gest i bełkotliwy ton i zastanawiam się jak będzie wyglądać moja jesień życia. Czy znajdę tam słońce czy tylko pluchę i deszcz? Zdecydowanie wolę  słońce, aktywność i uśmiech od rana … Pierwszym krokiem do osiągnięcia tego celu jest  mój marsz po … Codziennie maszeruję 10-kilometrów i czuję wszystkimi zmysłami, że jest to dobry kierunek i bardzo inwestycja w piękną słoneczną jesień życia.
(tekst powstał 14.10.2013 życie wprowadziło aktualizację w lipcu 2014 czytaj: http://jakimon.blogspot.com  ) 
 
© tekst i zdjęcia autor Irena Majoch
e-mail: kontakt[ małpka ]lebrum.pl
Miłosne Historie : http://iruchna.blogspot.com
Szukanie Pracy : http://bez-etatu.blogspot.com/
Przemyślenia poranka: http://pierwszamysl.blogspot.com/
Widok z okna i komentarz poranka: http://jakimon.blogspot.com
 

1 komentarz:

  1. Napisałaś o wszystkim i o niczym.Ni źle ni dobrze.Na mnie to nie wpłynęło.Nic nie nauczyło.Żadna wróżka Ci nie jest potrzebna.Ani cuda ani czary nie powstrzymają ZUS.Oni mają taki obowiązek informowania wszystkich.Podana kwota jest brutto.Odejmowanie składki zdrowotnej i podatku to będzie netto.Nie będziesz cały czas w takiej sytuacji. Matka może odejść i będzie ci lżej.Jeśli masz mieszkanie własnościowe możesz skorzystać z odwróconego kredytu hipotecznego.Ustawa wchodzi za miesiąc.Bez względu na wiek.Jest kilka rozwiązań ale nie znam sytuacji i ciężko radzić.Bądź realistką.Metoda wypierania nic nie da.Chodzisz na spacery bo rozładowujesz emocje.

    OdpowiedzUsuń